Morze… i co dalej?

Bardzo spodobał się nam ubiegłoroczny rowerowy wyjazd nad morze.
Nie dość, że była to wspaniała przygoda z kilkoma zaskakującymi sytuacjami, to także był pewien sprawdzian dla nas.
Czy damy radę jechać kilka dni pod rząd po kilkadziesiąt kilometrów ?
Jak trudna jest jazda obciążonym rowerem ?
Jak wygląda kwestia codziennego życia “na walizkach”(raczej “na sakwach” 😉 ?
Czy nasze rowery są w stanie wytrzymać trudy kilkudniowej/kilkuset kilometrowej jazdy z sakwami (wcale nie lekkimi) ?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań doprowadziło nas do stwierdzenia, że właśnie ta forma wypoczynku(sic!) jest dla nas.

Czytaj dalej Morze… i co dalej?

Płaszczyk niespodzianka

       Zamarzyłam o płaszczach zimowych dla mojej rodzinki. Zakupiłam flausz i pomału realizuję pomysł. Pierwszy z nich uszyłam dla dziewczyny syna. Wybrałam model z październikowej Burdy, troszkę go modyfikując. Powiększyłam kaptur, w który zamiast podszewki wszyłam sztuczne futerko, a cały płaszcz ociepliłam pikówką.  Napotkałam na niewielkie problemy przy wszywaniu kaptura – gruby flausz, futerko, kilka warstw z trudem wchodziły pod stopkę 🙂 Gotowy w święta trafił do właścicielki.

Czytaj dalej Płaszczyk niespodzianka