Płaszcz

Miał być kombinezon, z taką myślą kupowałam tą czarną wiskozę. Jednak kobieta zmienną jest. Kiedy materiał dotarł, straciłam pewność co do przeznaczenia tkaniny. W trakcie przeglądania gazet wpadł mi w oko płaszcz i doszłam do wniosku, że materiał idealnie pasuje.  Dość wymagający model, spędziłam sporo czasu na szyciu. W oryginale nie było podszewki, ale z uwagi na dość cienką tkaninę wierzchnią i estetykę, wykończyłam w ten właśnie sposób.

Bluzką już się w poprzednim poście chwaliłam. Spodnie z wykroju z listopadowej Burdy, materiał to punto milano, z którego miałam szyć spódnicę. Przyszło go troszkę więcej niż zamówiłam, ale i tak za mało na spodnie ha ha.  Dłużej kombinowałam, jak je wykroić niż trwało samo szycie. Drobny wzór pozwolił na dwukierunkowy układ, a kieszenie i pasek z powstały kawałków.

Bluzka 9/2019, 108 spodnie 11/2019, 112, płaszcz 2/2006, 110

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *