Maj 2013 rok, mam ogród

Kwiaty, rośliny zielone towarzyszyły mi zawsze. Mieszkając w bloku, pomieszczenia miałam zastawione donicami, a parapety pękały w szwach. Balkon, namiastka ogrodu, mimo niewielkich rozmiarów, też wyróżniał się z pośród sąsiednich balkonów, kolorowym wystrojem żywej, kwitnącej roślinności. Moim największym marzeniem była ucieczka z bloku na wieś.

Zdecydowaliśmy z mężem, o zakupie działki z domem do remontu. Szybko znaleźliśmy odpowiednią ofertę i po pół roku zostaliśmy szczęśliwymi właścicielami naszego kawałka Ziemi. Ogród i dom nadawały się do gruntownego remontu, więc szybko zabraliśmy się do pracy. Sprzątanie, koszenie, wywóz śmieci i góry popiołu oraz przygotowanie domku do zamieszkania wymagało czasu i energii. Od świtu do zmroku, między pracą, z pomocą rodziny i znajomych udało się zamieszkać w suchym, ciepłym i czystym domu.

Minęło pięć i pół roku, nadal remontujemy, udoskonalamy, cieszymy się ogrodem, widokami i przestrzenią. Cisza, zieleń, towarzystwo dzikich zwierząt i ptactwa umilają każdy dzień. Z przyjemnością zajmuję się ogrodem. Wydzielony, niewielki warzywnik zawsze pełen smakowitych, swoich, ekologicznych różności. Może nie zawsze wyplewiony, ale co tam. Kolorowe kwietne rabaty, przyciągają wzrok i mnóstwo pożytecznych owadów. Upalne dni w cieniu własnych drzew, wieczory w nastrojowej altanie, zimowe wieczory przy kominku. Tego potrzebowałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *