W ten jeden z najważniejszych dni w moim życiu, musiałam być w kreacji przez siebie uszytej. Marzyła mi się długa, kwiecista sukienka, w której będę czuć się wyjątkowo.  Niepowtarzalna  i dopasowana na mój rozmiar, z dobrego gatunkowo materiału. Kilka wieczorów spędziłam na poszukiwaniu odpowiedniej tkaniny, wybrałam jedwab szyfon, marszczony z brokatem. Skorzystałam z wykroju z Burdy 3/2017, model 105, zrezygnowałam z szarf, reszta bez zmian. Biała podszewka.
Dopełnieniem jest mała torebka z washpapy, uszyta oczywiście na ostatnia chwilę:)

Dodaj komentarz